Krótka historia mojego biegania czyli jak wszystko się zaczęło

Krótka historia mojego biegania czyli jak wszystko się zaczęło

Dwa lata temu nie uwierzyłabym nikomu, że dzisiaj moim biegowym marzeniem będzie złamanie 50 min na 10 km. Wydawało mi się, że kto jak kto, ale ja do biegania to nie jestem stworzona. Rower, fitness owszem, ale bieganie to nie była moja bajka.

Bycie mamą Hani i Adasia, z pracą na pełnym etacie i żoną męża – maratończyka, triatlonisty i sportowego freaka – w częstych rozjazdach, pozwalało na dwa wieczorne treningi w tygodniu. Dodawało mi to skrzydeł i energii, więc pomimo zmęczenia, twardo trzymałam się planu. Wspomniałam już o mężu. Tak, swoimi osiągnięciami zobowiązywał do podejmowania przynajmniej minimalnego wysiłku.

Pewnego dnia na wakacjach odcięta od mojego schematu i uzależniona od endorfin założyłam buty, nowy zegarek sportowy, wskazujący kompletnie obce mi parametry biegowe, i poszłam biegać. Jaka byłam zdziwiona, że jednym ciągiem udało mi się przebiec 5 km bez porażającego bólu w klatce piersiowej, z którym to do tej pory kojarzyło mi się bieganie. Nie umarłam. Dobiegłam do celu. Nie bolało aż tak bardzo. Pomyślałam, że jednak  mogę i nawet mi się spodobało. W domu wszyscy dumni. “Mama biega” – dzieci krzyczały. “Żona biega” – mąż nie dowierzał, ale dopingował.. I to był pierwszy krok.

Po miesiącu zapisałam się na moją pierwszą “dychę”. Założenie było takie, że przebiegnę poniżej godziny. Miałam dwa miesiące na przygotowanie się. Mąż – zawodowy biegacz amator – ułożył mi plan treningowy, który z jęzorem na brodzie realizowałam. Dowiedziałam się o istnieniu mięśni, których wcześniej nie miałam. Ćwiczyłam do upadłego. Kiedy nadeszła godzina zero, byłam dość dobrze przygotowana. Mąż, mój osobisty motywator i trener, który wspierał mnie najbardziej i pozwolił uwierzyć, że mogę to zrobić, pobiegł ze mną. 55.45!!!!!!! Wtedy uwierzyłam, że można wszystko!!!! Złapałam bakcyla.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *